|
|
...::
Archiwum tekstów..::
● Dzienniki motocyklowe ● Waldek wyrusza w góry ● W sieci o Zebrzydowicach ●
Nieść skrawki lustra – o A. Szewczyku ● Boże coś Polskę – historia z tej ziemi ●
Nil sine magno vita labore dedit mortalibus ● Moje disco granie ● Dlaczego
oglądamy horrory ● Wyprawa na Elbrus ● Opowieści z plecakiem ● Przywilej
Filozofów ● Aglomeracja Rybnicka a
Zebrzydowice
|

Dwadzieścia chwil razy temu mi nie wyszło. Bałem się, że w końcu nie uda się
pokonać twojego Ja. Twój dom, odnajduję w swojej głowie. Chcę przywłaszczyć
sobie całe ciepło twoich ust. Całe ciepło twojej miłości. Oddać twoje stargane
włosy wiatru na powrót, by to co się brzydko skrzaczyło, było wyrzygane w
bezczelny sposób w ich twarze.
Dzień w którym motyle będą strząsać z mych brwi popiół spalonych ciał, stanie
się ostatnią z tych możliwych chwil do spełnienia.
:::czytaj
całość>>> :::archiwum
tekstów >>
|
|

W dniu, kiedy po raz pierwszy
otworzyłem oczy, ukazał mi się dziwny obraz... dwa koła. Hmm, co prawda w tym
czasie nie miało to dla mnie większego znaczenia, lecz już wtedy wiedziałem, że
one będą mi zawsze towarzyszyć. I tak też się stało. Zanim zacząłem chodzić ma
własnych nogach i zdzierać buty, zmuszony byłem jeździć czymś, co posiadało
cztery koła, nie powiem, że pojazd nie był wygodny, ale o te dwa koła miał za
dużo. Później było już zdecydowanie lepiej.
:::czytaj
całość>>> :::archiwum
tekstów >>
inne:

|
|

Myślałem, że gdy twoje dni się
skończą, pójdę na szubienicę, ale kolejny raz okazuje się, że to co jest blisko,
umiera nieświadomie. Obchodzimy obok tego wietrząc wielką sensację, a jak
zginęła, a z kim jechała... a nie żyje. Bo zginęła. Tak ułomni, ciągle bierni,
toczymy swoje wojny i gry nie mogąc już w tym postmodernizmie znaleźć swego
miejsca. Tyle gatunku śmierci, wszelkiego rodzaju gówna do wyboru. Głupiejemy,
odwracamy się ciągle twarzą do odbiornika tv, a później to samo wyraża nasza
twarz. Kiepski serial w telewizji.
:::czytaj
całość>>> :::archiwum
tekstów >>
inne:
|
|

Tak wyposażony przemieszczałem się od dyskoteki do dyskoteki, chciałem raczej
powiedzieć od restauracji, sali widowiskowej, remizy itd. Pamiętam moje pierwsze
grania... to była jazda... jeden magnetofon szpulowy Uwertura Stereo, Walkman
(jako odtwarzacz kasetowy) i zajebista kolumna estradowa... DJ Aro zapewne
pamięta te prehistoryczne czasy muzyki rozrywkowej w naszej miejscowości.
Później zaczęło się kombinować nad sprzętem, robić samemu oświetlenia i takie
tam inne bajery.
:::czytaj całość>>> :::archiwum
tekstów >> |
|

Zwyczajna odpowiedź na to
pytanie brzmi – bo lubimy się bać. I boimy się nieraz z przymrużeniem oka,
hollywódzkim strachem, gdzie groza podana jest w sposób znośny, przystępny i
odpowiednio pokolorowany. Tu już rządzą zwyczajne prawa rynku – balansowanie
pomiędzy odpowiednia dawką emocji warunkowaną jednak cenzurą (vide „Video
Nasties”) a zbliżaniem się do granic tolerancji szeroko pojętego widza.
:::czytaj całość>>> :::archiwum
tekstów >> |

Wychodzimy
z namiotu- jest niesamowity wiatr, dookoła ciemno, a w oddali idzie w naszym
kierunku świetlisty wąż z Beczek. Są to ludzie idący ze schroniska na szczyt, z
czołówkami na głowach, a jest ich chyba z trzysta. Chwilę wiążemy się liną.
Jestem pierwszy, za mną idzie Mateusz, Czarek i na końcu Boguś.
:::czytaj całość>>> :::archiwum
tekstów >>
Poprzednie:
Opowieści z
plecakiem...
>>> |
Opowieści z plecakiem - kwatera Hitlera i Mamerki

[...]W tym roku wybór mój padł chyba na najbardziej znane miejsce wśród
wszystkich badaczy fortyfikacji Niemieckich – na kwaterę Hitlera w Gierłożu czyli Wilczy szaniec – Wolfschanze.
Tu pierwsza niespodzianka, właśnie Gierłoż jest miejscem kwatery Hitlera, a nie jak podają wszystkie książki Kętrzyn, gdy się tam wybieracie, przygotujcie się na to, iż bunkry znajdują się o około 8 km dalej.
:::czytaj całość>>> :::archiwum cafe kino/muzyka >>
|
|
Przywilej Filozofów

[...]o ja przepraszam i znowu wychodzą, bo co czynią autokary jadące w jednym kierunku, w naszą ziemię świętą, gdzie nawet na dworcu miast ławek, krzesełka zamontowano, by bezdomni, włóczęgi nijakie wyglądu miasta, biznesu świętego nie psuły. Wychodzi taki później, który nie zmieścił się w reformie naszego kraju, bądź nie chciał (tak też zdarzyć się może) i psuje szczęście niepojęte, za które ja i my wszyscy dziękować musimy i powinniśmy - bo wróg czuwa, wróg na traktorach, wróg w kwotach mlecznych, wróg polskości, Maryi jedynej dziewicy, do Ojca należącej w tym kraju.
. :::czytaj całość>>> :::skomentuj na forum>>>
|
|
$newspath="news";
include "$newspath/show.php";
?>
|
|
|
|
|
.: Status Admina:
|
|
|
|
Pomysł, prowadzenie, ciężka praca, wykonanie:
Crasher, WebDesign i takie tam inne Czarny,
sponsor serwisu firma ALARMADI
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości informacji, zdjęć, grafik, kodów i innych
zawartych na stronie http://www.zebrzydowice.net w formie elektronicznej lub
jakiejkolwiek innej bez zgody autora zabronione. (C) 2006.

|
|