Brenna | Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Kaczyce | Pruchna | Pielgrzymowice | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice



 

 ...:: Archiwum tekstów..::

● Dzienniki motocyklowe ● Waldek wyrusza w góry ● W sieci o Zebrzydowicach ● Nieść skrawki lustra – o A. Szewczyku ● Boże coś Polskę – historia z tej ziemi ● Nil sine magno vita labore dedit mortalibus ● Moje disco granie ● Dlaczego oglądamy horrory ● Wyprawa na Elbrus ● Opowieści z plecakiem ● Przywilej Filozofów ●  Aglomeracja Rybnicka a Zebrzydowice



Dwadzieścia chwil razy temu mi nie wyszło. Bałem się, że w końcu nie uda się pokonać twojego Ja. Twój dom, odnajduję w swojej głowie. Chcę przywłaszczyć sobie całe ciepło twoich ust. Całe ciepło twojej miłości. Oddać twoje stargane włosy wiatru na powrót, by to co się brzydko skrzaczyło, było wyrzygane w bezczelny sposób w ich twarze.
Dzień w którym motyle będą strząsać z mych brwi popiół spalonych ciał, stanie się ostatnią z tych możliwych chwil do spełnienia.


:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >> 
 


Tekst ten jest próbą wyjaśnienia pokrótce i nie angażując się w szczegóły – o co chodzi w Aglomeracji Rybnickiej, skąd ten problem wyniknął i dlaczego Zebrzydowice. W tekście wykorzystałem materiały prasowe, wypowiedzi urzędników państwowych oraz materiały ogólnie dostępne w internecie.
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
  Dzienniki Motocyklowe
            
          


W dniu, kiedy po raz pierwszy otworzyłem oczy, ukazał mi się dziwny obraz... dwa koła. Hmm, co prawda w tym czasie nie miało to dla mnie większego znaczenia, lecz już wtedy wiedziałem, że one będą mi zawsze towarzyszyć. I tak też się stało. Zanim zacząłem chodzić ma własnych nogach i zdzierać buty, zmuszony byłem jeździć czymś, co posiadało cztery koła, nie powiem, że pojazd nie był wygodny, ale o te dwa koła miał za dużo. Później było już zdecydowanie lepiej.
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
            

           

                         



Waldka Fujcika znacie zapewne z jego niedawnej relacji z wyprawy na ELBRUS (dla tych którzy nie czytali zapraszam tutaj). Waldek to nasz miejscowy alpinista, który oprócz miłości do gór uprawia jeszcze narciarstwo, biegi, turystykę pieszą oraz rowerową. W roku 2007 planuje kolejną swoją wyprawę na dwa siedmiotysięczniki (dokładny opis wyprawy poniżej). Jako że na wyprawę potrzebny jest sprzęt, ubezpieczenie. Do tego dochodzi również przelot, wyżywienie, opłata którą pobiera agencja turystyczna, koszty wyjazdu rosną. Za naszym (www.zebrzydowice.net) pośrednictwem Waldek zwraca się z prośbą do firm, osób prywatnych o pomoc materialną....
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
                      

                         


[...]Miasta mianowicie dobrze znają - oprócz nazw własnych różnego rodzaju i w różnych liczbach – swoje determinacje i daty ważności. Poza obrębem map fizycznych. Rozumie się. Lub ustrojem społecznym. Zebrzydowice wprowadzone zostały w rzeczywisty świat ołówkami temperowanymi żyletką Ryszarda Krynickiego. Wierszem „Czytaj: Ojczyzna". Stacja Zebrzydowice. Akt ten dokonał się, jak czytamy w Magnetycznym punkcie, dnia 28 czerwca 1978 roku . Najprawdopodobniej bez szumu, w wyciszonym i wygnanym w głąb brzucha buncie autora. [...]
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
            

    


Bar pod lipkami w Kaczycach niedaleko Cieszyna często odwiedza artysta z albumem Giotta. Przy piwie opowiada o włoskim malarzu górnikom z pobliskiej kopalni. Nazywał się Andrzej  Szewczyk i był chyba najbarwniejszą postacią śląskiej sztuki XX wieku. Jeśli zabawa w barze Pod Lipkami się przeciągała, album Giotta szedł na przechowanie do barmana.  Ukończył cieszyńską filię Uniwersytetu Śląskiego, był tam nawet przez jakiś czas pedagogiem – choć przyjaciele wspominają go jako artystę-oryginała...
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
       

       

 


Cała złość okupanta skierowana została przeciw grupie młodych chłopców w wieku 16 - 20 lat ubranych w swoje mundurki szkolne. Aresztowanych młodych ludzi przesłuchiwano najpierw w zebrzydowickiej szkole i na posterunku policji, potem przewieziono ich do więzienia we Frysztacie. Wielu z nich zostało tam dotkliwie pobitych, wręcz zmaltretowanych, szczególnie Stanisław Szymański. Pytano ich głównie o to, czy byli na nabożeństwie 11 listopada, czy śpiewali „Boże, coś Polskę”...
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
       

       

 

 


Myślałem, że gdy twoje dni się skończą, pójdę na szubienicę, ale kolejny raz okazuje się, że to co jest blisko, umiera nieświadomie. Obchodzimy obok tego wietrząc wielką sensację, a jak zginęła, a z kim jechała... a nie żyje. Bo zginęła. Tak ułomni, ciągle bierni, toczymy swoje wojny i gry nie mogąc już w tym postmodernizmie znaleźć swego miejsca. Tyle gatunku śmierci, wszelkiego rodzaju gówna do wyboru. Głupiejemy, odwracamy się ciągle twarzą do odbiornika tv, a później to samo wyraża nasza twarz. Kiepski serial w telewizji.
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

  inne:
                

 

 

Tak wyposażony przemieszczałem się od dyskoteki do dyskoteki, chciałem raczej powiedzieć od restauracji, sali widowiskowej, remizy itd. Pamiętam moje pierwsze grania... to była jazda... jeden magnetofon szpulowy Uwertura Stereo, Walkman (jako odtwarzacz kasetowy) i zajebista kolumna estradowa... DJ Aro zapewne pamięta te prehistoryczne czasy muzyki rozrywkowej w naszej miejscowości. Później zaczęło się kombinować nad sprzętem, robić samemu oświetlenia i takie tam inne bajery.

:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

 

Zwyczajna odpowiedź na to pytanie brzmi – bo lubimy się bać. I boimy się nieraz z przymrużeniem oka, hollywódzkim strachem, gdzie groza podana jest w sposób znośny, przystępny i odpowiednio pokolorowany. Tu już rządzą zwyczajne prawa rynku – balansowanie pomiędzy odpowiednia dawką emocji warunkowaną jednak cenzurą (vide „Video Nasties”) a zbliżaniem się do granic tolerancji szeroko pojętego widza.

:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  




Wychodzimy z namiotu- jest niesamowity wiatr, dookoła ciemno, a w oddali idzie w naszym kierunku świetlisty wąż z Beczek. Są to ludzie idący ze schroniska na szczyt, z czołówkami na głowach, a jest ich chyba z trzysta. Chwilę wiążemy się liną. Jestem pierwszy, za mną idzie Mateusz, Czarek i na końcu Boguś.
:::czytaj całość>>>      :::archiwum tekstów >>  

Poprzednie: Opowieści z plecakiem... >>> 


Opowieści z plecakiem - kwatera Hitlera i Mamerki

[...]W tym roku wybór mój padł chyba na najbardziej znane miejsce wśród wszystkich badaczy fortyfikacji Niemieckich – na kwaterę Hitlera w Gierłożu czyli Wilczy szaniec – Wolfschanze. Tu pierwsza niespodzianka, właśnie Gierłoż jest miejscem kwatery Hitlera, a nie jak podają wszystkie książki Kętrzyn, gdy się tam wybieracie, przygotujcie się na to, iż bunkry znajdują się o około 8 km dalej.

:::czytaj całość>>>      :::archiwum cafe kino/muzyka >>  


Przywilej Filozofów

[...]o ja przepraszam i znowu wychodzą, bo co czynią autokary jadące w jednym kierunku, w naszą ziemię świętą, gdzie nawet na dworcu miast ławek, krzesełka zamontowano, by bezdomni, włóczęgi nijakie wyglądu miasta, biznesu świętego nie psuły. Wychodzi taki później, który nie zmieścił się w reformie naszego kraju, bądź nie chciał (tak też zdarzyć się może) i psuje szczęście niepojęte, za które ja i my wszyscy dziękować musimy i powinniśmy - bo wróg czuwa, wróg na traktorach, wróg w kwotach mlecznych, wróg polskości, Maryi jedynej dziewicy, do Ojca należącej w tym kraju.
. :::czytaj całość>>> :::skomentuj na forum>>>
 

 

  .: Status Admina:
Numer GG - 4559720 Login Tlen - crasher1977
Telefon 512317850


 
Pomysł, prowadzenie, ciężka praca, wykonanie: Crasher, WebDesign i takie tam inne Czarny, sponsor serwisu firma ALARMADI
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości informacji, zdjęć, grafik, kodów i innych zawartych na stronie http://www.zebrzydowice.net w formie elektronicznej lub jakiejkolwiek innej bez zgody autora zabronione.
(C) 2006.